Tryfilowe.

Nikt Ci nie zagwarantuje, że nie dostaniesz kiścią winogron po mordzie.

Posts Tagged ‘szafiarstwo

Esz jak szafiarstwo

z 7 uwagami

http://canon4lyf.deviantart.com/art/college-project-69923024

W modzie wszystko jest dozwolone?

Szafiarstwo to teraz taka nowomoda . Wyznaje je, w dużej mierze, płeć żeńska, chociaż rodzynki też się znajdą. Polega to mniej więcej na zdobywaniu różnych elementów stroju, przeważnie ze sklepów z używaną odzieżą, a później zestawianiu w różne wymyślne kompilacje i prezentowanie szerszemu gronu poprzez pstryknięcie sobie zdjęcia i wklejenia na bloga. Tylko problem w tym, że to co miało być wymyślne i z założenia oryginalne jest śmieszne i nie przypominające niczego nowomodnego.

Na całą tę społeczność szafiar i szafiarek natknęłam się stosunkowo niedawno. Wpadłam na zwykłego fotobloga, który okazał się być modowym fotoblogiem. Dziewczyna miała całkiem porządne zdjęcia, nietuzinkową urodę i czasami dziwaczny, ale do zniesienia gust. Komentarze pękały w szwach od komplementów. A ja? Też mi się zapragnęło takiego fotobloga szafowego. A co! Jeszcze jak przeczytałam, że takie szafiary zrobiły sobie w Krakowie spęd, to od razu pomyślałam: no, dla mnie bomba. I zostanę jedną z szafiar. Mój zapał pozostał tylko słomianym, kiedy krok po kroku zjadałam szafiarski torcik, który okazał się niezwykle niesmaczny i kiczowaty.

Okazuje się, że szafiarowe blogi w większości są wołającą o pomstę do nieba nędzą. Prezentują swoje jakże oryginalne pomysły dziewczyny, które są siedliskiem kompleksów. Nie przyciągają mnie blogi, które wlepiają fotki z komórki, w dodatku słabo identyfikujące płeć. Nie jestem usatysfakcjonowana rozwojem podziemnej mody polskiej, kiedy w trzech pod rząd notkach dziewczyna prezentuje płaszcz w różnych odcieniach, z tymi samymi oklepanymi, nudnymi dodatkami czyli kolorowe rajstopki, malusia torebeczka i słodki berecik. Kompletnie mnie nie rusza, kiedy widzę kobietę, dodam do tego KOBIETĘ, która ma już dziecko w podstawówce, i ni w ząb jest atrakcyjną trzydziestką, prezentującą swój rzekomy styl, prostej mamusi w krótkich sukienkach z mało apetycznymi nogami. Błagam, błagam! Co rusz na tych rzekomych twórczych blogach to samo. Nieudolnie pseudomodelkowate zdjęcia i oklepane motywy garderoby, i nie mówię tutaj o spodniach. A jeśli nie ma oklepanych motywów mogę ucztować nad bezsensownością i totalnym brakiem kreatywności. W modzie wszystko jest dozwolone? Ci z góry mają na to jakikolwiek wpływ, na to co jesz i na to, czy wybierzesz kolor rajstop czarny, czy pomarańczowy do czerwonej bielizny.

Ja doskonale rozumiem, że takie dziewczęta myślą, że mają w sobie tę iskrę, która powali całą resztę kulawej konkurencji szafiarkowej na nogi; odkryje je jakiś Armani i będą bogate, będą mogły rozwijając tę PASJĘ, a te prognozy sprawił SH i ich super intelekt czy dar od Boga. Ale jak tu się wspinać na wyżyny kiedy samemu się jest kulawym? To trochę smutne tworzyć coś, nie dla siebie(choć wszystkie się zrzekają, że to ich świadomy, bezinteresowny wybór – phi, każdy lubi oklaski), a dla kogoś innego by zwrócić na siebie uwagę. Takie to patetyczne, a my nie lubimy patosów.

Rzecz jasna bywają i takie dziewczyny, które całkiem fajnie się eksponują. Które FAKTYCZNIE interesują się modą, i które się nią bawią, Bawią, przez duże B, i nie wymyślają przesadnie nowego języka tylko umiejętnie i niezwyczajnie do tego podchodzą. Niestety to nieliczne grono, dlatego nie warto o nim wspominać bo broni się doskonale samo. A już w ogóle fantastycznie broni się to grono, które eksperymentując z trendami nie wpisują img src. By podsumować moje rozważania, jeszcze tylko jeden cytat, który w ubiegłorocznej Machinie wrył mi się dosyć mocno w synapsy. Dżinsy i t-shirt to nie moda. To ubranie. Niestety trzeba powiedzieć, że połowa pseudoszafiarek chyba nigdy nie miała ani t-shirtu, ani porządnie dżinsowatych spodni na tyłku, co dyskwalifikuje ideę szafiarstwa do zera.

Franciszka Tryfil.

Written by tryfil

Styczeń 22, 2009 at 21:15

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.